WSPOMNIENIE O PANU WŁADYSŁAWIE GOŁĄBIE

Fundacja Szansa dla Niewidomych

WSPOMNIENIE O PANU WŁADYSŁAWIE GOŁĄBIE

Zdjęcie Władysława Gołąba z REHA 2019, w czarno-białej tonacji.

Kiedy umiera człowiek, otwiera się Niebo. Przestrzeń, która nas otacza nagle się zmienia i daje miejsce Schodom, po których można się tam wspiąć. Kroczy nimi nasz Przyjaciel, IDOL Fundacji Szansa dla Niewidomych, Mecenas i Prezes Władysław Gołąb – odważnie, jak mamy to w zwyczaju, my – niewidomi.

Do końca życia Pan Prezes nie widział, stracił bowiem wzrok w czasie wojny, kiedy to zamiast cieszyć się młodością, rozbrajał wrogie miny. Teraz, w czasie odchodzenia, zapewne się przekonuje, że wzrok jest niezbędny w życiu na Ziemi, podczas gdy na tamtej Drodze wraca prawdziwe widzenie „rzeczy”. Stopniowo Pan Prezes widzi coraz więcej i dowiaduje się, że wszystko, co wydarzyło się dotąd, służyło i służy wdrapywaniu się do Pana.

Niebo się otwiera, a razem z nim wszystkie niewidzialne semafory. Dzięki temu może tą drogą kroczyć człowiek Dobry i Bogobojny. Tak, jak zmarły traci kontakt z nami i korzysta z dobrodziejstwa Zbawienia, tak my, nadal tu trwający, możemy obficie korzystać z tego samego otwarcia. Zaczynamy to dostrzegać i modlimy się. Dowiadujemy się, że czas najwyższy do tych Schodów się zbliżać, na nie zasłużyć. Pan Prezes się oddala, ale nas widzi i macha do nas niewidzialną ręką – „Nie zapominajcie o rzeczach ważnych, by za jakiś czas dążyć do tego celu co ja teraz”.

Kiedy umiera człowiek, otwiera się Niebo i nie tylko On tam idzie, ale my wszyscy powoli wkraczamy na tę ścieżkę. Po drodze, dzień po dniu dostajemy wielki dar nauki, zrozumienia i zawierzenia. Jeszcze tu trwamy, ale jednocześnie musimy się szykować do tamtej Drogi, a żeby było to jak najprostsze, przyglądamy się przykładowi życia takich wyjątkowych ludzi jak Pan Prezes i się uczymy.

W ślad za zmarłym ślemy mu naszą wdzięczność i szacunek, bo było to życie wyjątkowe, chociaż z pozoru takie proste. Urodził się 12 kwietnia 1931 roku, został pierwszym niewidomym prawnikiem – w 1955 roku, następnie Prezesem Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach od roku 1975. To tak wiele, chociaż w codzienności jakby takie zwyczajne! Pan Prezes pomagał innym, działał dla wielu, poświęcał czas, siły i zdolności niewidomym podopiecznym. To wszystko ma teraz znaczenie. Zalety, starania, osiągnięcia ułatwiają kolejne kroki w stronę Nieba. Każdy Jego krok i nas ubogaca – Niebo jest przecież otwarte także dla nas. Skorzystajmy z tej nauki oraz tego cudu. Zrozummy i uwierzmy – jest na to czas. Tego właśnie uczył Pan Prezes – Władysław Gołąb.

Marek Kalbarczyk

Wdzięczny Panu Prezesowi za okazywaną sympatię i pomoc